poniedziałek, 30 listopada 2009

Jadwiga Andegaweńska


Przyjechała tak młodo, do kraju, którego nie znała i niemal natychmiast stała się przybytkiem polskości. Niektóre źródła podają, że z trudem znosiła brzemię ciążącej korony.

Moja szczególna sympatia do Jadwigi podyktowana jest między innymi dziwnemu zbiegowi okoliczności. Data jej urodzin dziwnie splata się z moją. Data jej urodzin przypada na 600 lat przed moimi. Z dokładnością co do miesiąca, bo co do dnia- zdania są podzielone.

Jej życie nie było jej własnością. Ojciec Ludwik, król węgierski, siostrzeniec Łokietka, przeznaczył ją, na nasze szczęście, na objęcie spuścizny po rodzie Piastów, a możnowładcy polscy, na męża- Litwina-Władysława Jagiełłę.
Dzięki jej mądrości i poświeceniu, możliwa była Unia Polsko- Litewska. Jej czasy widzą Polskę w pełni świetności i mocy. Dzięki niej powstały najpiękniejsze polskie legendy, zakwitł Uniwersytet Jagielloński, moja Alma Mater.
Jej życie dowodzi nam również , że kobieta potrafi być silna i niezłomna w każdej sytuacji i każdym czasie pomimo wielu życiowych przeciwności i tragedii.` Czego wszystkim kobietom naszych czasów najszczerzej życzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz