wtorek, 3 listopada 2009

Morihei Ueshiba



















Odkąd obejrzałam na żywo staż z Christianem Tissier ( mistrzem aikido), głęboko zastanawiam się nad tą metodą walki.
Twórcą tej zadziwiającej sztuki jest Morihei Ueshiba, który pochodził z rodziny samurajów. Cechowała go siła spokoju, niezłomność charakteru, hart ducha, wytrzymałość i wytrwałość.
Od młodości zajmował się różnymi sztukami walki i doprowadzał je do perfekcji.
Aikido było kwintesencją jego wiedzy na temat sztuk walki, oraz przemyśleń natury duchowej i etycznej.
Postawił sobie za zadanie stworzenie sztuki defensywnej. Uniknięcie walki i rozwiązanie konfliktu w sposób pokojowy, był dla niego rozwiązaniem idealnym. Ciągle podkreślał, że jego sposób walki jest sztuką pokoju. W tym stylu próżno szukać ciosów i chwytów atakujących, są tylko obronne, a siła atakującego zostaje skierowana przeciwko agresorowi.
Fascynujący jest wewnętrzny rozwój, dyscyplina, prawdziwe zrozumienie i świadome otworzenie się na przeciwnika.
Mistrz aikido miewał wizje podobne do wizji świętych, swoisty rodzaj oświecenia. Mówił swoim uczniom- "Zrozumiałem, że jestem Wszechświatem. Dostrzegłem prawdziwą naturę rzeczy. Droga wojownika oznacza manifestowanie boskiej miłości."
Morihei potrafił przewidzieć ruch przeciwnika. Potrafił znaleźć szczelinę od momentu powstania decyzji o ruchu, do momentu jego wykonania i bezbłędnie zareagować na sam zamiar.




















Znana jest anegdota, kiedy to do Ueshiby przyjechał oficer marynarki, mistrz kendo, żeby się z nim zmierzyć. Niestety spocony i zasapany poniósł wielką porażkę, gdyż nie mógł ( drewnianym mieczem) wyprowadzić ani jednego skutecznego ciosu. Mistrz tak skutecznie unikał trafień.

„Aikido należy do wszystkich” to zdanie wypowiedział Ueshiba na łożu śmierci. Prawo do pokoju jest prawem każdego.
Podziwiam młodych ludzi uczących się tej filozofii...

2 komentarze:

  1. Z pewnoscia O'Sensei jest wyjatkowa postacia. Samo aikido jednak w swietle nauczania Kosciola jawi sie niestety dosc kontrowersyjnie. Z jednej strony wizje i przezycia sugerujace zeslanie Ducha Swietego,uosabianie milosci z boskoscia i dar charyzmatu,z drugiej brak osobowego Boga,zamiast Niego "Wszechswiat" oraz slowo "ki",ktore niesie ze soba tresc stanowiaca czesto przestrzen zdominowana przez Szatana. Niestety O'Sensei nie poznal lub odrzucil Jezusa. Otwarcie sie na Ewangelie mogloby faktycznie uczynic aikido komplementarnym darem milosci Boga. W tym momencie niestety nie wiemy, gdzie pod tym wzgledem jestesmy. Ksieza egzorcysci ostrzegaja przed aikido,tak jak przed wszystkimi sztukami walki,poniewaz sa one nosnikiem dzialalnosci zlego ducha,uzalezniaja, indukuja inne uzaleznienia,otwieraja na grzech[ wiem z wlasnej praktyki]. Rowniez wspolczesne zastosowania aikido czesto odbiegaja od tych,do ktorych powolal je jego tworca. Np. Steven Seagal daleki jest od manifestowania za jego pomoca "boskiej milosci". Wsrod innych mistrzow rowniez nie spotkalem sie z oryginalnym przeslaniem,chociazby i Jacka Wysockiego. Byc moze w przyszlosci bedzie mozliwe egzorcyzmowanie aikido i innych czynnosci, oczyszczajace je z wplecionych w nie elementow mogacych byc forma oddawania czci zlemu duchowi. Tak jak dzis egzorcyzmuje sie przedmioty i domy,nie tylko opetanych badz dreczonych przez diabla ludzi. Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę że nie warto się odnosić do Twego komentarza..kościół, egzorcyzmy i aikido? Trzeba najpierw poznać pana Wysockiego oraz tych którzy czerpią wiedzę z Jego treningów..trzeba tam być (choćby jako obserwator), nie dzień, nie dwa.... może czasami rok lub więcej aby zrozumieć czym jest droga Aikido. Nie bywasz więc nie rozumiesz.

    OdpowiedzUsuń