środa, 17 marca 2010

Halina Martin



"Here is a corner of an English field
That is for ever Poland"

Oto zakątek Anglii,

który na zawsze pozostanie Polską.






Nie posiadam się z dumy i radości. Mojego bloga, a tym samym mnie, odwiedził bardzo zacny gość, wydawca książki ze wspomnieniami Haliny Martin :"Nic się nie dzieje bez przyczyny", Przypadek albo przeznaczenie" i autor wstępu do obu pozycji, Pan Marian Miszczuk.

Pisałam już o tych książkach TU.
Osoba Haliny Martin na stałe zajęła miejsce w moim sercu, choć jej nie znałam.


My czytelnicy, poznaliśmy ją dzięki Pana pomocy i pracy, za co serdecznie dziękuję, jak również za wizytę.

Proszę być pewnym, że jeszcze wiele osób namówię do przeczytania tej książki.




( „Nic się nie dzieje bez przyczyny”, Warszawa 2008, Wyd I, TOMIKO)

17 komentarzy:

  1. Świetnie:) Poszperam w bibliotece. Za mało, za mało...a może by tak zmienić krótko na "długo i przystępnie"?Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czarny Pieprzu, no wiem, też mam taki niedosyt. Każdą postać, o której piszę tak traktuję po macoszemu. Wiem, że powinnam więcej, ale wydaje mi się, że długie teksty przerażają i zniechęcają czytelników blogów. Dlatego z jednej strony chciałaby pisać o nich dużo, bo naprawdę na to zasługują, a z drugiej strony rzucać tylko taki flesz. Sama nie wiem, co wybrać i co jest lepsze. O niektórych osobach będę pisała na pewno dużo, bo są to osoby, o których tylko pewnie ja napiszę. Wtedy się przyłożę bardzo, bardzo :)
    Do niektórych będę wracać, z racji tegoż niedosytu...
    Mam nadzieję, że nie zanudzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mota, gratuluję. :-)) Takie zdarzenia dodają skrzydeł, umacniają, sprawiają, że nasze pasje i działania zyskują dodatkowy wymiar.
    Czarny Pieprzu, skąd ja znam ten niedosyt... :)

    Pozdrawiam.

    PS
    Mota, dziękuję za niespodziankę, ona już nie jest niespodzianką i jeszcze jest niespodzianką. To jest niesamowite. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje :) a pamiętasz swoje pierwsze obawy? :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. To widzę, że nie tylko ja z niedosytem pozostaję. :)Mota - to może jednak warto pociągnąć to dalej. Marzy mi się do poczytania dłuższy artykuł o polskim kinie przedwojennym:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czarny Pieprz

    Napiszę....

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzy mi się napisać o Eugeniuszu Bodo

    OdpowiedzUsuń
  8. i napiszę, tylko muszę zebrać materiały, a rzecz to nie lada jaka...
    Bo trudno o nie

    OdpowiedzUsuń
  9. Mota - nie daj się namówić na słowotok !!! - Twoja koncepcja jest doskonała, zaciekawia i inspiruje. Jak sama widzisz Twoja wizja zdaje doskonale egzamin - taki błysk światła na ważne tematy powoduje, że tekst jest czytany i prowokuje do samodzielnego poszukiwania.

    A dla "namawiaczy" mam propozycję : - sami poszukajcie a nie wyręczajcie sie Motą :P

    OdpowiedzUsuń
  10. PACE

    mam nadzieję, że potrafię znaleźć złoty środek. Czasami krótko, czasem długo.... byle nie nuuudno

    OdpowiedzUsuń
  11. ten umarek dobrze pisze. Mota - nie daj sobie zepsuć unikalnego stylu - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj. Dziękuję Ci za życzenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Matyldo, bardzo proszę. Jesteś marcowa dziewczyna, ja tez. Szczere życzenia i z dobrą energią.
    Tak mnie ujęłaś tym postem...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawilas mnie ta osoba, jak bede na miescie to wpadne do biblioteki i troszke poszperam a jak cos znajde to dam Ci znac... Pozdrawiam. M

    OdpowiedzUsuń
  15. to się wprowadziłam, ładnie tu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to ja Cię tu ładnie witam :)

    OdpowiedzUsuń