piątek, 12 marca 2010

Stanisław Sielański




Oto kolejny przedwojenny aktor. Znany z wielu polskich produkcji komediowych. Występował głównie w rolach drugoplanowych, ale osiągał w nich mistrzostwo. Jego kreacje czasem przebijały się swoją wyrazistością na plan pierwszy.
Stanisław Sielański mógł poszczycić się najwyższym warsztatem aktorskim w przedwojennej Warszawie. Szlify zdobywał w Warszawskiej Szkole Dramatycznej.

Pochodził z Łodzi. Swój talent realizował w teatrach komediowych, kabaretach i rewiach. Jednak to nie sprawiło, że stał się popularnym. Dopiero praca w wielu przedsięwzięciach filmowych, a zwłaszcza komediach, zapewniła mu popularność.

Występował u boku najwspanialszych gwiazd kina: Jadwigi Smosarskiej, Mieczysławy Ćwiklińskiej, Miry Zimińskiej, Aleksandra Żabczyńskiego, Eugeniusza Bodo, czy Adolfa Dymszy. Grał role charakterystyczne. Jego postaci były wyraziste, wesołe, dowcipne, zawsze pocieszne. Ujmowały nieporadnością, dobrocią delikatnością, a przede wszystkim dużym poczuciem humoru.

Tylko w jednym filmie zagrał rolę główną „Dorożkarz nr 13”, w którym brawurowo wykreował ”komunikacyjnego fachowca”, jakim sam się nazywał. Film ten był klasyczną lekką komedią.

*

Biedny warszawski birbant dostaje pracę dorożkarza. Razem z ubogą sprzedawczynią obwarzanków i zubożałym księciem, próbują związać koniec z końcem. Pewnego dnia znajduje w swojej dorożce pozostawiony portfel. Aby go oddać dostaje się do kasyna. Zastawia napiwek w loterii i rozbija bank. Pechowa trzynastka zaczyna przynosić mu szczęście i przygody.
Lekka, wesoła opowiastka, miód i ziółko na sterane codziennością nerwy.


*

Po wojnie Sielański pozostał na stałe w Nowym Jorku. Nie mógł i nie chciał wrócić do swojej ojczyzny, z którą był tak mocno związany przed wojną. Dlaczego nie chciał wrócić? Z pewnością każdy się domyśli. Podzielił los wielu przedwojennych aktorów. Zmarł w USA i tam został pochowany.



Zdjęcie: www.filmpolski.pl

11 komentarzy:

  1. Mota, czy teraz w ogóle są udostępniane w Telewizji Polskiej filmy artystów przedwojennych? Może jakieś DKF-y jeszcze je upowszechniają... Często się nad tym pytaniem zastanawiam, czytając Twoje zapiski. Odnoszę wrażenie, że ten kawałek kinematografii zapakowano już do lamusa. Być może interesują się nim jedynie koneserzy, znawcy tematu.
    A ja niewiele wiem na ten temat. Mam wrażenie, że nie oglądałam filmów z udziałem Sielańskiego. Natomiast opis filmu „Dorożkarz nr 13” ujął mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jolanto, te filmy leżą sobie w przepastnych muzeach. Część z nich była bardzo zniszczona w trakcie wojny. Wiele z nich było ukrytych w koszmarnych warunkach, co spowodowało ich zniszczenie. Wiele filmów uległo bezpowrotnemu zniszczeniu lub zaginęło. O niektórych z nich wiemy, że były, że może nawet ktoś gdzieś je schował, ale do tej pory nie odnaleziono wielu.

    Niestety jest to stare kino i nie cieszy się wielką popularnością. W ostatnich latach można było kilka z nich obejrzeć w programie: Kino Polska.
    Jeszcze nie tak dawno, w telewizji TVP, Stanisław Janicki, niekwestionowany autorytet i wielki znawca przedwojennego kina, prowadził program "W starym kinie". Wyświetlał tam przedwojenne perełki kinowe.

    Osobiście najbardziej lubię komedie. Lekkie,przyjemne,z atmosferą. Czasami bardzo naiwne,ale jakże ujmujące.
    Kino dramatyczne może być dla współczesnego odbiorcy,mało czytelne, groteskowe. Teatralność ruchów i min, makijaż aktorów ( nawet mężczyzn), nieaktualność przedstawianych problemów może irytować, a tym samym nie podobać się.
    Ja w każdym z tych filmów łowię stracony świat, klimaty, wnętrza, ulice, ubiory. To żywy zapis przeszłości, który mnie fascynuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu,specjalnie na Twoje życzenie dodałam jedną scenę, gdzie występuje S. Sielański z Jadwigą Smosarską. Film "Jadzia"

    OdpowiedzUsuń
  4. Mota, dziękuję. :-)) A wiesz, że ten film to ja oglądałam, ale dawno temu. W telewizji oczywiście.
    A poza tym... masz nową szatę graficzną na blogu. Ciekawa. To chyba chyba fragment jakiegoś obrazu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tu jeszcze mogę dodać,że znalazłam film, w którym Sielański zagrał pierwszoplanową rolę równorzędnie z H. Grosówną. Film zatytułowany jest: "Szczęśliwa trzynastka". Ma się rozumieć, że jest to komedia. W starym stylu, naiwna i lekka, ale słodka. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy23 maja, 2010

    Te filmy były nadawane w zeszłym roku na Kono Polska i z tego co wiem podobno i teraz też są na powrót nadawane. A Stanisław Sielański w właściwie Nasielski był mistrzem drugiego panu wspaniały aktor.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny artykuł.

    Także boleję, że tak mało puszczanych jest filmów przedwojennych w telewizji. Jedynie Kino Polska propaguje takie kino.

    Mota, mam jedną prośbę. W styczniu 2011 roku Kino Polska puści cykl filmów poświęconych Inie Benicie. czy mogłabyś napisać o tej pięknej i świetnej aktorce jakiś artykuł?
    Jest to jedna z moich ulubionych aktorek.

    Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam. Czy coś wiadomo o przyczynie śmierci Stanisława Sielańskiego, w dość młodym wieku ? I czym się zajmował w USA ? Jesli chodzi o filmy sprzed wojny, to jest ich pełno na youtubie, nawet kino nieme, między innymi z Jadwigą Smosarską, jak tez filmi w jidisz, dla żydowskiej publiczności.
    Piszę jeszcze raz, bo nie widzę pierwszego komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również witam.
    nie znam żadnych szczegółów. Poszperam trochę, poszukam. Jeśli znajdę coś potwierdzonego i istotnego, z chęcią podzielę sie tymi informacjami.
    Przepraszam za nieumieszczenie komentarza. Artykuły po dwóch tygodniach, automatycznie, zostają zaksięgowane do archiwalnych, a komentarze do tych wymagają moderacji. Widocznie, gdzieś mi umknął pański komentarz. Nie prowadzę cenzury :)

    Postaram się coś znaleźć. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy ktoś wie z jakiej rodziny pochodził St. Sielański ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z rodziny żydowskiej, tak jak zdecydowana większość przedwojennych i powojennych aktorów i reżyserów w Polsce

      Usuń