środa, 17 listopada 2010

Kurier Szafarski


Wydaje się, że Chopin z dawna już nie żywy, nic nowego prócz swojej, skądinąd przecudownej, ale i skończonej twórczości, nie może zaoferować. Pogląd z samego założenia jest błędny. Wielkich geniuszy czas się nie ima, a ich duch wciąż żywy, ma siłę sprawczą i moc oddziaływania na rodzące się wciąż nowe pokolenia. 

Przebrzmiewają echa szesnastego Konkursu imienia Fryderyka Chopina. Jeśli ktoś lubi ten rodzaj rywalizacji, z pewnością zna wielkich wygranych i przegranych. Jeśli śledził wydarzenia konkursowe, słyszał o kontrowersyjnej zwyciężczyni i o przegranych, którzy nawet nie pojawili się na rozdaniu nagród. W informacje bieżące zaopatrywał nas obficie Narodowy Instytut Fryderyka Chopina oraz nieoceniona TVP kultura.
To właśnie ten rok, był rokiem przełomowym dla konkursu. W sposób najmocniejszy niż poprzednie, konkurs został przybliżony zwykłemu odbiorcy. Odbyło się to za pośrednictwem mediów, a w szczególności Internetu.
Na TVP Kultura założono forum dla „kibiców” konkursu, gdzie melomani-amatorzy mogli się wymieniać spostrzeżeniami i wrażeniami konkursowymi. Redaktorzy z wielką ochotą cytowani wypowiedzi zarejestrowanych użytkowników, a osoby, bardzo fachowe i światłe, polemizowały, biorąc pod uwagę zdanie forumowiczów. 

Mądre posunięcie redaktorów TVP Kultura zainteresowało szeroko publiczność, co zaowocowało ogromną ilością postów na forum. Niestety, jak w każdym społeczeństwie, nawet tym mini, coś kiedyś musi pójść nie tak. Na forum pojawiły się, korzystając z internetowej anonimowości, osoby, którym muzyka Chopina nie przeszkadza w okazywaniu ludzkiej małości, a spokój i kultura osobista najwyraźniej szkodzi. Zrodziła się potrzeba odizolowania się od incydentów braku wychowania, małostkowości, grubiaństwa. Kończący się konkurs napawał lękiem, że prawdziwe grono melomanów znów skryje się gdzieś i zaszyje na długie pieć lat.

W tle konkursu zawiązała się nowa społeczność. Grupa ludzi głodnych kultury wyższej. Ludzi pragnących wyjść z samotności swoich upodobań muzycznych, poczuć więź z podobnymi sobie osobami. Osoby te skupiły się w ciepłym miejscu- Kurierze Szafarskim. 

Można powiedzieć, że w jakimś sensie udało się stworzyć miejsce w przestrzeni, które będzie ich miejscem muzycznego dryfu, miejscem spotkań ludzi podobnie czujących.
Pod koniec konkursu powstało na darmowych serwerach forum :

Istnieje wciąż i ciągle powiększa się grono. Potrzebę tych ludzi zauważyła Gazeta Wyborcza, która napisała o nich, jako o nowym zjawisku, powstałym po Konkursie Chopinowskim.

Serdecznie zapraszam wszystkich  na forum.


P.S. Serdecznie wszystkich czytelników przepraszam za brak częstych wpisów. Przygotowuję smaczny kąsek dla kinomanów. Ma to być zadośćuczynienie za moją opieszałość. 

Warszawa w rozmowach- Justyna Krajewska

Takie pozycje książkowe lubię najbardziej. Biograficzne, historyczne, prawdziwe i klimatyczne. Takie lubię czytać. Dzięki swoim bohaterom au...