niedziela, 12 czerwca 2011

Benedyktyni


W początkach Średniowiecza, historia Europy zrobiła dramatyczny zwrot. Zdziesiątkowana ludność przez potężną epidemię cholery, nie zdołała udźwignąć starożytnego dziedzictwa swoich przodków. Europa musiał dźwignąć się na nowo. Zapewniając sobie wpierw podstawę egzystencji i odbudowując społeczności.
Zakony chrześcijańskich mnichów stały się ostoją dla zagubionych w mrokach dziejowych ludzi. Wokół zakonów skupiało się życie. Zajmowali się rolnictwem, ziołolecznictwem, leśnictwem. Byli nośnikami nowo rodzącej się kultury, społeczności i gospodarki.


Z długowiecznym zaufaniem, przychodzimy do Benedyktynów tynieckich, aby posilić ciało i duszę z pewnością, że będzie to strawa czysta i dobra.
Zapraszam serdecznie wszystkich na jeszcze trwające V Dni Benedyktyńskie.
Bliższe informacje znajdziecie pod tym linkiem : BENEDYKTYNI W TYŃCU

Polecam również blog Ojca Leona Knabita, którego ogromnie cenię,  który, również, uczestniczył w konkursie Blog Roku 2010


12 komentarzy:

  1. aro 49

    Moniko,
    z praktyki życia mam takie przekonanie, że
    w naszym żywocie
    w większości przypadków przytłaczającym nas
    a w lepszych momentach pochłaniającym nas
    za murami zakonnymi naprawdę można odpocząć
    i duszę i ciało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałam się wybrać, ale... bez samochodu trudno tam dotrzeć. Czy nie wdarła Ci się literówka do nazwiska Knabit? Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, miejsce to szczególne i czuć, że te mury mają w sobie niezwykłą historię. Jest to też jeden z kościołów, w którym czuję woń kadzidła i atmosferę przemodlenia tych ścian przez długie lata. Trudne do opisania, ale bardzo niezwykłe odczucie.

    Natomiast co do dostania się na miejsce, jak w komentarzu powyżej, to choćby rowerem spod Wawelu można się dostać pod sam klasztor - niezłą rekreacja przy okazji. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Moniko! Dawno nie zaglądałam do Ciebie. W Tyńcu nie byłam, ale wszystko przede mną ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Monisiu! Niezwykle urokliwe zdjęcia - od razu widać że jesteś pasjonatką tego rodzaju sztuki...i choć sam temat nie należy do moich ulubionych, to od razu skojarzył mi się ze świetnym filmem z Januszem Gajosem w roli głównej "Jasminum"..:)

    K.Bonawentura

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje za linki, chętnie zajrzę:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog!

    | http://fastblog.cba.pl/ - pisz publikuj komentuj

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie przyszła do mnie benedyktyńska przesyłka. Wygrałam nagrodę w losowaniu :). Książeczkę o grzechu :)
    Będzie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajbie zajrzeć do Tyńca, choćby wirtualnie :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzie się Pani podziała, Pani Moto?:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ;) słyszałam niedawno o jakimś zakonie gdzie można przyjechac na wczasy... wiem, że brzmi to niczym wiarołomstwo... ale myślę, że na ciszę, spokój i możliwość przemyśleć jest dziś duży popyt... :) Może to tam? :)

    P.S. Jeśli zobaczysz któryś z tych filmów, daj znać o wrażeniach :)

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  12. aro 49
    no właśnie... :-/

    OdpowiedzUsuń