wtorek, 16 lutego 2010

Michał Znicz



Kolejna zakurzona księga. Przedwojenny talent zapomniany już w naszych czasach. Michał Znicz ( Michał Feiertag) - charakterystyczny aktor przedwojennego kina polskiego. Aktor niedoceniony zarówno teraz, jak i przed wojną. Jak mówi o nim Stanisław Janicki ( wybitny znawca przedwojennego kina), aktor , który nigdy nie doczekał się roli pierwszoplanowej, na którą ze wszech miar zasługiwał.

Grywał w filmach i teatrach rewiowych. W filmie można go zobaczyć zarówno w komediach jak i dramatach. Na szczególną uwagę zasługują kreacje komediowe. Możnaby określić je słowami- bawił śmiechem przez łzy.
Potrafił cudownie ożywiać postacie, które grywał. Zwykle byli to: podstarzały, zakochany beznadziejnie amant, zasadniczy urzędnik, naiwny nauczyciel muzyki, pozornie surowy oficer itp.
Wyciskał łzę z kobiecego oka swoją dobrocią, budził życzliwy uśmiech nieporadnością. Był zwykłym człowiekiem. Nie bał się pokazać ludzkich słabości, zwyczajności, czasami śmieszności. Swoimi rolami udowadniał, że nie boi się grać ludzi niedoskonałych.

Jaki był w życiu- niewiele wiadomo.
W czasie II Wojny Światowej znalazł sie w Warszawskim Gettcie, ale udało mu sie z niego zbiec. Wojny nie przeżył- zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1943 roku.

Przypominam tą postać bo tak mi żal tamtych czasów i żal, że o nich tak szybko wszyscy zapomnieli. Czemu?

fot. Muzeum Kinematografii w Łodzi

11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy blog. Dziękuję za odwiedziny u nas – dzięki temu trafiłam do Ciebie i odkryłam niezwykłe miejsce. Pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy09 maja, 2010

    pełne wzruszenia, cudowne, nie mam słów

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy21 maja, 2010

    Nie zbiegł z Getta ale wyciągnęla go z Getta jego żona Janina Morska.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję serdecznie za tą informację. Chciałabym dotrzeć do jej źródła. Proszę mi wskazać, gdzie mogę potwierdzić tą wiadomość?

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy21 maja, 2010

    Był wspaniałym aktorem za wszelką cenę zasługiwał na rolę pierwszoplanową w każdej granej postaci potrafił oddać powagę jej małość jej wielkości i jej śmieszność. Jak zauważano już przed laty pisano tak: Grywał role serio udawały mu sie zwłaszcza te, które są jakby przejściem od ról komicznych do poważniejszych? Michał Znicz w czasie okupacji znalazł sie w Warszawskim getcie wydostała go stamtąd Janina Morska także aktorka. Zgiął w Wigilię 1943 roku w niewyjaśnionych okolicznościach jedna wersja mówi, że podobno popełnił samobójstwo a druga, że został zadenuncjowany.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się co do joty z powyższą opinią. Mój post, pomimo niedostatku wiedzy na temat Michała Znicza, jest podyktowany chęcią ocalenia pamięci o nim i przypominania, tym, którzy nie wiedzą, bądź nie pamiętają tej pięknej postaci.
    Uwielbiam oglądać filmy z jego udziałem i muszę się przyznać do jednej pomyłki..
    Przecież Michał Znicz zagrał jedną z głównych ról w filmie: "Co mój maż robi w nocy"
    Zagrał zrujnowanego biznesmena, który, w tajemnicy przed ukochaną żoną, zarabia na życie, pracując jako kelner w nocnym lokalu.

    Nie wszystko wiem o aktorze, staram się trzymać jak najbliżej prawdy,a takie wpisy jak ten, są dla mnie szczególnie cenne.
    Cieszę się z tej wizyty.Cieszy mnie zainteresowanie aktorem.

    Kontakt ze mną :mota@op.pl

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. aro 49

    Moniko!

    tak zawsze ciepło
    opisujesz każdego człowieka,
    że czytając to
    robi się
    ciepło na duszy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Według mnie zasługuje na więcej niż na skromną notkę w Wikipedii. Dobrze więc, że tu znalazłem o nim nieco więcej bardziej osobistych i cieplejszych słów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja lubiłam tego aktora. Kiedy oglądałam go po raz pierwszy w "Starym kinie", byłam kilkuletnim dzieckiem. Nic wtedy jeszcze nie wiedziałam o wojnie i holocauście. Teraz zawsze na myśl o Michale Zniczu czuję w sercu bolesne ukłucie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Michał Znicz zagrał pierwszoplanową rolę w doskonałej komedii "Co mój mąż robi w nocy " ...

    OdpowiedzUsuń
  11. a juz sie balam , ze nikogo nie interesuja filmy "w starym kinie ". pozdrawiam wszystkich

    OdpowiedzUsuń