
Pewna kobieta w okresie wiosennym, zamykała swoje koty w kojcu. Sąsiad, zagorzały wielbiciel zwierząt domowych, któremu nie podobało się postępowanie kobiety, doniósł na nią do Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami.
Wezwane z donosu towarzystwo, przyszło na kontrolę. Polegała ona na sprawdzeniu stanu zdrowia zwierząt, ważności szczepień, warunków bytowych. TONZ nie stwierdził żadnych uchybień w opiece nad kociakami. Zwierzaki były czyste, nakarmione i napojone. Na noc zawsze były wprowadzane do domu.
Jedyną ich nie dogodnością, jaką znosiły, było zamknięcie w dość dużym kojcu. Na pytanie, kontrolera, dlaczego zamyka biedne kotki w kojcu, starsza pani odpowiedziała krótko:
Pomijając niesamowitą urodę, zwinność, wart podziwu charakter, sympatyczność, kot jest drapieżcą. Jest zwierzęciem, co charakterystyczne dla drapieżników, ciekawskim, wszędobylskim, a przede wszystkim posiada instynkt łowcy. Wypuszczany swobodnie, spędza czas na snuciu się po okolicy i wynajdywaniu sobie ciekawych zajęć. Głównym z nich jest polowanie. Jakież wspaniałe czasy nadchodzą dla kotów…
W marcu rodzi się pierwszy miot zajęcy. Rozpoczyna się okres godowy wielu ptaków, trwający do lata. Wiele ptasich gatunków gniazduje na ziemi lub w niskich krzakach, ale przecież i drzewo nie stanowi dla kota żadnej przeszkody.
Wszystkie te młode, dziko żyjące zwierzaki padają łupem naszych domowych pupili.
Kot nie jest jedynym „wtórnym drapieżcą”. Wdzięcznie pomaga mu domowy „Burek”, którego ukochana "pancia" bezmyślnie puszcza na pole.
Domowe zwierzaki nie polują z głodu, bo to można by było zrozumieć. Polują z samej uciechy i nudy.
Bezpańskie i pańskie psy puszczane wolno polują na zające, przepiórki i kuropatwy ( to rzadkość z samej ich liczebności o innych gatunkach już nie wspomnę bo czy ktoś widział dropia), bażanty. Gonią sarny. Przestraszona sarna, zaraz po porodzie, zostawia swoje młode i do niego już nie wraca. Swoje maleństwo pozostawia łasce psich wujków.
Rodząca się przyroda, charakterystyczny zapach wiosennego powietrza, napełnia nas energią i wigorem. Rodzi się nowe życie. Wkrótce mamy zajęcze wyprowadzą swoje młode marczaki na pierwszy spacer po polu.
Wezwane z donosu towarzystwo, przyszło na kontrolę. Polegała ona na sprawdzeniu stanu zdrowia zwierząt, ważności szczepień, warunków bytowych. TONZ nie stwierdził żadnych uchybień w opiece nad kociakami. Zwierzaki były czyste, nakarmione i napojone. Na noc zawsze były wprowadzane do domu.
Jedyną ich nie dogodnością, jaką znosiły, było zamknięcie w dość dużym kojcu. Na pytanie, kontrolera, dlaczego zamyka biedne kotki w kojcu, starsza pani odpowiedziała krótko:
-No przecież wiosna!
***
Pomijając niesamowitą urodę, zwinność, wart podziwu charakter, sympatyczność, kot jest drapieżcą. Jest zwierzęciem, co charakterystyczne dla drapieżników, ciekawskim, wszędobylskim, a przede wszystkim posiada instynkt łowcy. Wypuszczany swobodnie, spędza czas na snuciu się po okolicy i wynajdywaniu sobie ciekawych zajęć. Głównym z nich jest polowanie. Jakież wspaniałe czasy nadchodzą dla kotów…
***
Wszystkie te młode, dziko żyjące zwierzaki padają łupem naszych domowych pupili.
Kot nie jest jedynym „wtórnym drapieżcą”. Wdzięcznie pomaga mu domowy „Burek”, którego ukochana "pancia" bezmyślnie puszcza na pole.
Domowe zwierzaki nie polują z głodu, bo to można by było zrozumieć. Polują z samej uciechy i nudy.
Bezpańskie i pańskie psy puszczane wolno polują na zające, przepiórki i kuropatwy ( to rzadkość z samej ich liczebności o innych gatunkach już nie wspomnę bo czy ktoś widział dropia), bażanty. Gonią sarny. Przestraszona sarna, zaraz po porodzie, zostawia swoje młode i do niego już nie wraca. Swoje maleństwo pozostawia łasce psich wujków.
***
Rodząca się przyroda, charakterystyczny zapach wiosennego powietrza, napełnia nas energią i wigorem. Rodzi się nowe życie. Wkrótce mamy zajęcze wyprowadzą swoje młode marczaki na pierwszy spacer po polu.
Zadbajmy o to, żeby mogły wyprowadzać je w spokoju. Okazujmy miłość nie tylko wybranym pupilom, ale także tym, których wolność i dzikość nie rozpieszcza.
Trzymanie psa na smyczy, to nie barbarzyństwo, to głęboka świadomość istnienia życia wokół nas.
Trzymanie psa na smyczy, to nie barbarzyństwo, to głęboka świadomość istnienia życia wokół nas.