czwartek, 1 września 2011

Wrześniowy Książe Niezłomny


"Próbę nad "Kręgiem nadziei" przerwał alarm lotniczy. Po tym wracając do domu, na placu Trzech Krzyży, usłyszałem strzały armat przeciwlotniczych i wycie syren. Ledwie zdążyłem (pędem) do domu. Po obiedzie znów alarm. O 8-ej zeszliśmy się w Reducie i znów przerwano nam pracę alarmem. {...} W Reducie nastrój poważny. Przygotowujemy sztukę, która nie ma nic wspólnego z wojną, porusza tylko sprawy etyczne człowieka, jego tragiczną walkę z losem, i pokazuje, jak człowiek z tej walki może wyjść zwycięsko. 

Wojna toczy się pomiędzy Pychą niemiecką a Godnością narodu polskiego. Godność narodu polskiego zależy od poczucia godności każdej jednostki. Co to jest godność narodowa i jaka ma być walka z Pychą, niezłomna, pouczy nas Książe Niezłomny. Przystępujemy do pracy naszej, wznawiamy pracę. (Poczułem tę potrzebę w sierpniu ubiegłego roku). Każdy z nas na swoim polu pracy ma być dziś żołnierzem"

[za:] Józef Szczublewski, Żywot Osterwy, Warszawa 1973; {za:] Tomasz Mościcki, Teatry Warszawy, Kronika 1939, 2009


Juliusz Osterwa podówczas był aktorską osobistością na miarę Jaracza. W młodości był krakowskim aktorem występującym  m.in. w Zielonym Baloniku, Teatrze Miejskim, pod znakomitym okiem Ludwika Solskiego. W Krakowie prowadził wykłady w Państwowej Szkole Dramatycznej. Dyrektorował między innymi w Teatrze im. J. Słowackiego.

Ukochanym dzieckiem, stała się dla niego Reduta- Teatr Laboratorium, który miał za zadanie udoskonalanie warsztatu pracy aktora, poszukiwanie nowych technik gry aktorskiej, nowych rozwiązań. Skupiał w  szeregach  Reduty aktorów otwartych na nowości, wybitnych i utalentowanych.

Książe Niezłomny, o którym przypomina Osterwa, to więzień, który z poświęceniem broni chrześcijańskiego miasta przed wydaniem w ręce muzułmanów. Wykazując się przy tym najszlachetniejszymi z wszelkich przymiotów ludzkiego ducha: ofiarnością, poświęceniem, miłością, niezłomnością. Sztukę w trzech aktach, pióra Calderona de la Barca przełożył Juliusz Słowacki.
 Podczas wybuchu II wojny światowej, Juliusz Osterwa właśnie w Reducie przygotowywał spektakl "Książe niezłomny". Swoją rolę w obronie Polski upatrywał w swojej pracy aktorskiej, która, wspaniale wykonywana, niosła otuchę i pociechę na nadchodzące straszne czasy.
Zachęcam do lektury.


PS. Być takim Księciem Niezłomnym to wielka sztuka. Czy ktoś to jeszcze potrafi? Chciałabym...


fot:  "Osterwa w roli Księcia Niezłomnego" www. astral.lodz.pl

3 komentarze:

  1. Ja już chyba nie potrafię, ale Ty...

    OdpowiedzUsuń
  2. Motka potrafi .... jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Margo
    to tylko kwestia konieczności .....:)

    Anonimku-
    a co widać? Raczej niewiele :)

    OdpowiedzUsuń

Warszawa w rozmowach- Justyna Krajewska

Takie pozycje książkowe lubię najbardziej. Biograficzne, historyczne, prawdziwe i klimatyczne. Takie lubię czytać. Dzięki swoim bohaterom au...