niedziela, 22 września 2013

Poszukiwana Hanna Karwowska





Szanowni Czytelnicy,
Jeden z Czytelników chciała dowiedzieć się coś o aktorce- Hannie Karwowskiej. Odezwał się do mnie jako do źródła podobnych informacji. Niestety, moje wiadomości na temat tej nie dość znanej aktorki są bardzo znikome. Dlatego proszę Was wszystkich. Jeśli znacie źródło informacji o losach tej pięknej dziewczyny, proszę o kontakt na : mota@op.pl

Hanna Karwowska zagrała w polskich przedwojennych produkcjach: "Dziewczęta z Nowolipek" i "Strachy".
Czy prawdziwa jest informacja, że zmarła w wieku 95 lat w 2011 roku?


4 komentarze:

  1. Rozumiem, że chodzi jedynie o losy powojenne - głównie datę śmierci? Czy jakiekolwiek informacje na temat aktorki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Klaudiu,
    raczej chodzi mi o informacje, których nie da się znaleźć w internecie. Źródła rzetelne i godne zaufania. Może ktoś się znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się. Sama poszukuję jedynie takich, których nie ma w Internecie. ;)

      Usuń
  3. Żyła po wojnie we Francji. Jak długo, nie wiem. Na pewno odwiedziła Warszawę po raz pierwszy w 1973, następnie w 1974 roku. Informacje te odnotowała gazeta "Stolica: warszawski tygodnik ilustrowany" r. 1974, nr 31, str 10. Pan Stanisław Janicki przeprowadził z nią wywiad telewizyjny na żywo podczas jej pobytu w Polsce. Ową wiadomość posiadam z audycji w RMF Classic. A kolejną znalazłam we fragmencie książki "Terpsychora i lekkie muzy" Bożeny Mamontowicz-Łojek (dziękuję za Google Books). Tu dowiedziałam się, że była uczennicą szkoły tańca Hryniewieckiej i Brattówny). Na tym kończy się moja wiedza. Mam ochotę skontaktować się z użytkownikiem spiwi (filmweb), ponieważ jego wpis z 2009 roku sugeruje, że może on coś wiedzieć.
    Tyle moich ustaleń. Postaram jeszcze dowiedzieć się czegoś więcej, ale jestem ograniczona tylko do internetu :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń

Warszawa w rozmowach- Justyna Krajewska

Takie pozycje książkowe lubię najbardziej. Biograficzne, historyczne, prawdziwe i klimatyczne. Takie lubię czytać. Dzięki swoim bohaterom au...