czwartek, 17 maja 2012

18 maja 1944

Dzisiaj poślijcie choć jedną ciepłą, wdzięczną myśl na Monte Cassino, w kolejną, krwawą rocznicę.





11 komentarzy:

  1. Anonimowy18 maja, 2012

    aro 50

    Emil Czech plutonowy Wojska Polskiego, trębacz,
    podszedł pod falującą na wietrze polską flagę i
    ponad złomami ruin i skał w południe 18 maja 1944
    odegrał Hejnał Mariacki na
    dopiero co zdobytych ruinach
    klasztoru Monte Cassino.
    Wokół zebrali się żołnierze i fotoreporterzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy18 maja, 2012

    aro 50

    Emil Czech spoczywa na cmentarzu w Kłodzku.
    Jego grobem opiekują się uczniowie
    Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Monte Cassino z Polanicy Zdroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniałe wspomnienie Aro, bardzo ci za nie dziękuję.
      Będę niedługo w Kłodzku :)

      Usuń
  3. Anonimowy18 maja, 2012

    aro 50

    Zwycięstwo i
    straszliwa danina krwi
    nie znalazły uznania u sprzymierzonych.
    Na defiladzie zwycięstwa w Rzymie Polaków
    nie było.
    W Londyńskiej Paradzie Zwycięstwa też
    zostali wykluczeni z uczestnictwa
    polscy żołnierze,
    którzy walcząc w Polskich Siłach na Zachodzie
    byli jedną najliczniejszych walczących nacji po stronie sił alianckich.
    Jedyną polską organizacją bojową zaproszoną do udziału w paradzie
    było kilkunastu pilotów z Dywizjonu 303, którzy
    jednakże odmówili wzięcia udziału w paradzie po tym,
    jak inne polskie oddziały nie zostały zaproszone na paradę.
    Polscy żołnierze nie dostali także rent wojennych jak wszyscy, tak,
    że nawet polscy generałowie pracowali po wojnie na zachodzie
    jako magazynierzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze żeby młode pokolenia pamiętały – również o "wdzięczności" ze strony naszych tak zwanych przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planet Gosia, hmm o jakich przyjaciołach mówisz?

      Usuń
  5. Jeden z moich wujków tam walczył, był jednym z nielicznych, którzy wrócili...

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy27 maja, 2012

    Witam :-))
    Co do rent dla naszych żołnierzy o których piszecie, to już wiemy jakie są i dla kogo, a co do bardzo wysokich rent żołnierzy niemieckich wypłacanych za ....... można by wiele napisać! Dzisiaj jesteśmy w podobnej rzeczywistości jak przed wybuchem II wojny światowej. Dzisiejsi ,,wielcy" tego świata znowu szykują się do radykalnych procesów historycznych.
    Nikt nie traktuje Polski poważnie z takim rządem jaki mamy, jesteśmy zupełnie sami, biedni, bez wojska i broni, bez racji stanu .... ktoś o to zadbał i pilnuje interesu swoich mocodawców. Jeżeli w domu Cię nie nauczą historii- tej prawdziwej , to zapomnijcie o państwowej edukacji. Nauka historii-prawdziwej już nie istnieje , istniej za to propaganda i kłamstwo wpajane młodzieży. Nic dobrego nas nie czeka, nikt się o nas martwi i nikt nas nie traktuje poważnie.
    Polacy walczyli zawsze w słusznej sprawie bo wierzyli, że to droga do własnej wolności i suwerenności. Dzisiaj pracujemy dla obcych bo polakom nie wolno mieć własności i czegoś co by można było nazwać Polskie. ,,ZIELONA WYSPA " tonie i na dzień dzisiejszy nie ma ratunku. Jesteśmy w letargu który nam fundują mas media i nie interesujemy się tym co prawdziwe, zadowalamy się tym to do nas ciągle mówią i nie analizujemy czy to prawda, czy kłamstwo ? Piszecie o Monte Cassino i dobrze , że chcemy to i wiele innych zdarzeń pamiętać, ale wszystko jest przekłamane i za chwilę będziemy płacić odszkodowania Niemcom za bomby które zrzucili na nasz kraj w 39 roku, a Rosji za amunicję którą wystrzeli w Katyniu mordując polską inteligencję.
    Może się przebudzimy w ostatniej chwili, może jest coś o czym nie wiemy,a może się mylę- może ??
    Obym się mylił.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie znam nawet imienia szanownego przedmówcy. Chciałabym się go zapytać, jak wyobraża sobie to przebudzenie? I czym chce, żeby to przebudzenie się okazało?
    Piszę o Monte Cassino, jak i o innych wydarzeniach historycznych. Taka moja wewnętrzna potrzeba. docieram, nie zapominam. Szanuję tysiące bezimiennych, którzy ponieśli ofiarę. Nie lubię wielkich słów, choć trochę teraz je stosuję. Nie lubię nadętych mów, tylko spokojną, ułożona, przemyślaną prawdę, pamięć. Ona przecież jest kluczem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy28 maja, 2012

    ,,Nie lubię nadętych mów, tylko spokojną, ułożona, przemyślaną prawdę, pamięć. Ona przecież jest kluczem."
    To powiedz mi proszę gdzie tej prawdy szukać- nie tylko historycznej,ale i tej z dnia na dzień ??
    A może nie chcemy prawdy, może łatwiej się żyje bez niej ??
    Każdy z nas utracił kogoś z poprzednich pokoleń na przestrzeni dziejów i powinien pamiętać (myślę,że pamięta?)o tym. Każde poświęcenie ma sens pod warunkiem, że przyszłe pokolenia nie zmarnują tego poświęcenia i nie zaprzedają się obcym za parę srebrników.
    Prawdą jest , że ,,prawda jest kluczem", ale prawdą jest i to, że trzeba ją dzisiaj mozolnie poszukiwać, że dotarcie do niej jest czasem wręcz niemożliwe. Przebudzenie moim zdaniem to wykrzesanie z siebie odrobiny krytycznego spojrzenia na to co do nas mówią media, analizować to co dzieje się wokół nas i to tylko po to by posiąść ów ,,klucz". Skoro nie jesteśmy robotami tylko myślącymi istotami, to przebudzenie może okazać się w formie podejmowanych decyzji. Człowiek okłamywany- nie mogący, lub nie chcący zweryfikować tego co mu się przekazuje, będzie podejmował decyzje zgodne z założeniami kłamców.

    ,,przemyślana prawda" -to dosyć zawiła formuła. Prawda jest , lub jej nie ma. Przemyśliwać możemy zdarzenia- wyciągać z nich wnioski.

    Jest mi bardzo miło, że mogę się tu,,odezwać" i że poruszane są tu powyższe tematy.
    POZDRAWIAM CIEPŁO :-))

    OdpowiedzUsuń

Warszawa w rozmowach- Justyna Krajewska

Takie pozycje książkowe lubię najbardziej. Biograficzne, historyczne, prawdziwe i klimatyczne. Takie lubię czytać. Dzięki swoim bohaterom au...