środa, 14 kwietnia 2010

Generał Włodzimierz Potasiński


Bliskie mi jest Wojsko Polskie od wielu lat. Znam wielu mądrych i charyzmatycznych żołnierzy. Prawdziwych fachowców. Ludzi znakomicie wykształconych, znających języki. Przedstawiających najwyżej przymioty umysłu, ciała i ducha.

Jestem dumna z faktu, że Polska posiada ludzi o najwybitniejszych umiejętnościach, cenionych na całym świecie.

Historia naszej Ojczyzny, zobowiązuje nasze Wojsko, do stania na jak najwyższym poziomie. W moim pojęciu, chłopcy Ci spełniają najwyższe standardy nie tylko europejskie.
Chciałabym wspomnieć z wielkim smutkiem jednego z tych, którzy już nie służą tu na Ziemi. Jednego, który zginął podczas służby dnia 10.04.2010r, w katastrofie samolotu rządowego.


Chcę dzisiaj wspomnieć jednego z najbardziej charyzmatycznych dowódców obecnego czasu:
Generała Włodzimierza Potasińskiego, Dowódcy Wojsk Specjalnych.

Człowieka wielkiego serca, z głową pełną pomysłów, wizjonera, jak mówią osoby, które go znały. Prawdziwego przyjaciela i patriotę.
Znakomicie wykształconego Żołnierza kształconego w najlepszych na świecie szkołach: Szkole NATO w Oberammergau, Podyplomowej Szkole Marynarki Wojennej w Monterey.

Żołnierza pełniącego służbę również po za granicami kraju: w latach 1993 – 1994 na stanowisku zastępcy dowódcy, a następnie dowódcy Polskiego Kontyngentu Wojskowego Sił Pokojowych ONZ w Syrii. W roku 2004 dowodził brygadą w składzie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Składzie Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych w Republice Iraku, a na przełomie 2005 i 2006 roku pełnił służbę na stanowisku zastępcy dowódcy kontyngentu.
( inf. www.wojskaspecjalne.mil.pl)

Jego podwładni napisali tak:

„Panie Generale, proszę się nie martwić. W tej trudnej chwili Pana żołnierze stają na wysokości zadania – tego nas Pan nauczył. Wszyscy jesteśmy na swoich stanowiskach, z sercem rozdzieranym smutkiem i bólem podejmujemy swoje obowiązki. Niech nasza odpowiedzialna służba będzie świadectwem Pana dzieła – trudu i poświecenia dla Wojsk Specjalnych.
Pamięć o Panu będzie dla nas drogowskazem, będziemy strzec Pana osiągnięć ku chwale Wojsk Specjalnych, dla Ojczyzny”
( www.wojskaspecjalne.mil.pl)


Pożegnanie Generała
*
***
*
*
Łączę się w bólu i żałobie z Rodziną Pana Generała, składając jej wyrazy głębokiego współczucia i żalu.

12 komentarzy:

  1. W informacjach o ludziach którzy zginęli w tym koszmarnym katyńskim lesie, często wkrada się przesada... To, co napisałaś o "Potasie" to szczera prawda. Znałam go osobiście...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za ten wpis.
    J.Ł.

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, ze serwisy medialne nie wszystkim osobom poswiecaja tyle samo czasu i uwagi... General Wlodzimierz Potasinski na pewno byl znany i szanowany i jestem przekonana, ze wiele ludzi o nim nie zapomni...! ale czy ktos z czasem bedzie pamietal Justyne, mloda dziewczyne z marzeniami ktora tez tam byla i zginela razem z innymi... M

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy bym nie ośmieliła wartościować ludzi. Kto jest wart większej uwagi, kto mniej...
    Nikt z nich nie zasłużył na taki los i nikt nie powinien być zapomniany.
    Swój wpis poświęcam Generałowi, bo to właśnie On był najbliżej mojej rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie napisałaś tę notkę biograficzną - właśnie takie informacje są nam potrzebne. Nie tylko o tych, których wszyscy znają ale właśnie o ludziach mądrych, wartościowych ale szerszemu ogółowi mniej znanych. Nie znam osobiście nikogo, kto byłby związany zawodowo z wojskiem ale interesują mnie właśnie tacy ludzie, działający dla dobra Ojczyzny. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mota, jak się masz?

    Tak w ogóle, to posyłam ciepłe myśli i pamiętam, pamięć jest naszym atutem... chociaż bywa i przekleństwem.

    Buziak

    OdpowiedzUsuń
  7. Margo, dziękuję! Polskim zwyczajem powiem- bywało lepiej. W tych okolicznościach, moje stwierdzenie wydaje się być uzasadnione.

    Aż poczułam twoje ciepłe myśli. Dziękuję za pamięć, dziękuję za ciepłe myśli i to pytanie..
    Fajnie, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mota, powoli wracam do życia... przybiło mnie poczucie straty, ale jeszcze bardziej przybiła mnie powszechna histeria, rozdmuchana i potęgowana przez media. Miałam ochotę zaszyć się na jakiejś odległej planecie, jak najdalej stąd...

    Nie znałam Generała, nie interesowałam się osobistościami z żołnierskiego świata, ale kiedy tylko zobaczyłam w telewizji zdjęcia pana generała, ogromne wrażenie zrobił na mnie jego uśmiech, coś ujmującego w wyrazie jego twarzy. Ciepło, którym promieniowało jego spojrzenie. Widać je choćby na tym zdjęciu, które zamieściłaś.
    Wciąż nie mogę się pogodzić. Potrzebuję jeszcze czasu. Pozdrawiam cieplutko. Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak sobie właśnie o Tobie Jolu myślałam. Zacichłaś..Często milczenie jest bardziej wymowne.
    Ja też zwolniłam obroty.
    Wczoraj byłam na pogrzebie Pary Prezydenckiej i już wiem, za co, między innymi kocham to miasto.
    Zwykli ludzie pokazali wielką klasę. Wydawać by się mogło, że tłum, to swoistego rodzaju byt, który rządzi się innymi prawami. Tutaj tłum, to był jeden wielki, taktowny, zadumany człowiek.
    Jestem pełna wdzięczność i podziwu.Wspaniale zachowali się Krakowianie i wszyscy przyjezdni.
    Obcy ludzie na przystankach rozmawiali ze sobą. Las flag.I ten obraz, który mi szczególnie utkwił w pamięci i pocieszył:

    Mały chłopczyk, który przyszedł z mamą i tatą. Machał, zrobioną przez siebie, flagą z kartki, przyklejoną taśmą klejącą do patyczka.
    Pomyślałam sobie-
    To właśnie Polska

    OdpowiedzUsuń

Warszawa w rozmowach- Justyna Krajewska

Takie pozycje książkowe lubię najbardziej. Biograficzne, historyczne, prawdziwe i klimatyczne. Takie lubię czytać. Dzięki swoim bohaterom au...