niedziela, 19 lutego 2012

Gala Blog Roku 2011

Jechałam do Warszawy z duszą na ramieniu i w wielkim stresie, to chyba rzecz zrozumiała. Moje myśli wciąż urządzały gonitwę, przez co nie mogłam się dogadać ani z siostrą, która mi dzielnie towarzyszyła, ani też sama ze sobą, a najbardziej z włosami, które na tą okoliczność, jak zwykle przy wielkich wystąpieniach, postanowiły protestować.

Podróż przebiegała jak po maśle, a w przedziale spotkałyśmy wspaniałe towarzyszki rozmów, więc  i bardzo szybko. Pomijam już wszystkie logistyczne szczegóły całej wyprawy, ale jedno chcę zaznaczyć: Organizatorzy konkursu zorganizowali wszystko doskonale. Dzięki temu było nie tylko ekscytująco, ale też i komfortowo.

Źródło: AKPA


Gala odbyła się w Centrum Nauki Kopernik. Organizatorzy dołożyli wszelkich starań by impreza odbyła się na jak najwyższym poziomie. I tak właśnie było.  Imprezę, jako prowadzący, uświetnili Anna Maruszeczko i Maciej Orłoś.Wspaniale swobodni i profesjonalni, czego im szczerze, w pewnej chwili pozazdrościłam.

Jaka była kolejność nagradzania, naprawdę nie pamiętam. Kiedy nadeszła pora kategorii „Kultura” dowiedzieliśmy się, że Juror nie mógł przybyć na Galę. Trochę szkoda, bo która z kobiet nie chciałaby spotkać najprzystojniejszego amanta współczesnego kina. 
Pan Żebrowski ogłosił swój werdykt z ekranu telebimu: 



To więcej niż bym mogła przypuszczać w najśmielszych snach. Uczucia, które towarzyszyły mi  podczas tej chwili, zapamiętam do końca życia. Stres, szaleństwo,  ogromna wdzięczność i błogość .
Jeszcze raz ogromnie dziękuję.

Jak przez mglę pamiętam moment wyjścia po nagrodę. Wręczał mi ją Dyrektor Marketingu Grupy Onet- Pan Marcin Skowroński. Serdecznie dziękuję.

Źródło: AKPA

Powiem szczerze, że nie mam bladego pojęcia, co powiedziałam na scenie i chyba wolałabym sobie nie przypomnieć. Stres zjadł mnie kompletnie. Zawsze twierdziłam, że wolę być bezpiecznie schowana gdzieś z boczku. Może to lepiej, że Pan Michał nie widział mojego występu  na żywo. Może by zmienił zdanie…

Źródło: AKPA
Zaraz po zejściu ze sceny zabrano mnie, oszołomioną, do wywiadu i ot efekt:



Z tego wszystkiego nie zrobiłam sobie zdjęcia z trofeami J





Przeżyłam wiele wzruszeń i emocji, poznałam fantastycznych ludzi, którzy żywo zapadli w moją pamięć, choć tak krótko mogłam się nimi nacieszyć.



Poznałam Magdalenę Napiórkowską. Osobę  z ogromną wiedzą o sztuce, profesjonalną w każdym calu, a przy tym tak ciepłą i skromną. 
W trakcie gali dostałam cudownie miły telefon z wsparciem od Justyny Napiórkowskiej, laureatki  dwóch nagród „ Bloga Roku 2010” w kategorii „Kultura” oraz „Wyróżnienie specjalne pozakonkursowe”.  Chyba nie zdążyłam jej zaprosić do siebie do Krakowa, co uczynię jak najszybciej.

Ojciec Leon Knabit, którego miałam zaszczyt poznać i zamienić z nim kilka dobrych, ogromnie życzliwych słów,  to kolejny laureat w kategorii „Profesjonalne”.
Ojciec Leon  to fenomen. Ma dla każdego człowieka dobre słowo.  Jego dobra energia i witalność jest imponująca i przyciągająca. Mam obiecane odwiedziny u Ojca Leona.

Zorka, to kolejny fenomen „Bloga Roku”. To piękna kobieta z piękną duszą. Żałuję, że mogłam zamienić z nią tylko parę słów.  Koniecznie zajrzyjcie w jej blogowy świat. Świat pełen rzeczy człowieczych. Daleki na chwilę, a bliższy niż się każdemu zdaje.

Ola Radomska, to laureatka „Offowych”, niesamowita, szalona, ciekawa, radosna i tak zabójczo inteligentna. W przelocie wymieniłyśmy parę uwag i dobrych życzeń. Cieszę się, że ją poznałam.
Jednym z nominowanych w kategorii „Foto, komiks” był Grzegorz  Stykowski. Mocno mu kibicowałam. Chciałam mu podziękować, za słowa otuchy i dopingu,  ale jakoś nie miałam okazji. Dlatego teraz dziękuję mu za wiarę we mnie. To bardzo mi pomogło.

Pani Niteczka to świetna dziewczyna. Wybrała ją Martyna Wojciechowska w kategorii „Moje zainteresowania i pasje”. Rzeczywiście, dziewczyna zamieniła swój trudny los na pasję. To cudowne, posiadać taki dar i nie poddawać się. Moja rozmowa z nią przy piątkowym śniadaniu dała mi wiele do myślenia. Zastanawiam się, dlaczego ludzie więcej we mnie wierzą niż ja sama. 




54 komentarze:

  1. Pewnie się powtórzę, ale co tam ... GRATULUJĘ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazylu, a niech tam i ja się powtórzę :)- bardzo dziękuję :)

      Usuń
    2. Chciałem być oryginalny, ale spóźniłem się o jakieś kilka tygodni. Pozostaje mi tyeraz tylko dołączyć do tłumu - Gratuluję!

      Usuń
    3. Oryginalny w czym? Jeśli to nie tajemnica :)

      Tłumu nie ma, ale bardzo dziękuję :)

      Usuń
  2. Ja też GRATULUJĘ i ciągle podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabraj-
      po prostu bądź, bez podziwiania :). Dziękuję.

      Usuń
  3. OGROMNE GRATULACJE!!! bardzo się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fasoolko- oj jak ja się cieszę- aż schudłam :) z tego wszystkiego.

      Usuń
  4. Jeśli będziesz miała apetyt na Poznań - zapraszam, nocleg gratis. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zorko-
      dziękuję serdecznie. Wiesz dobrze, że odwdzięczam się tym samym. Mam Ci wiele do powiedzenia!

      Usuń
  5. Monisiu, nie daruję Ci tej.... wizyty beze mnie:))) Wiem, że miałaś czas pobytu wypełniony, zorganizowany, i nie miałaś mojego telefonu...a tak bym chciała się z Tobą, choć na chwilę, spotkać! Pogratulowałabym Ci osobiście...trudno, może w przyszłym roku - też będę głosować na Ciebie!!! Monisiu powiem szczerze, żadnej tremy ani zagubienia nie wyczuwam w Twoim głosie, sprawiasz wrażenie osoby opanowanej, pewnej siebie i tego co mówisz!!! Masz ładną sukienkę, podoba mi się, a fryzurę masz super, włosy w artystycznym "nieładzie" i na luzie. Jeszcze raz gratuluję i buziaki przesyłam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Graszko-
      a Ty mieszkasz w Warszawie? Ja tego nie wiedziałam.
      O sukience nawet mi nie wspominaj. Wciąż musiałam sobie ją poprawiać, a ta skręcała się niemiłosiernie we wszystkie strony i defasonowała. Ehh. AAa takie to sukienki z wyprzedaży :D

      Może byłam opanowana, ale za to w wielkim szoku :)

      Usuń
  6. aro 50

    Moniko,
    wzruszyłaś mnie swoim pisaniem od serca.
    Niech uczą się od Ciebie profesjonaliści
    i tak od teraz wygląda pisanie wysokiej klasy.
    Ile byłoby wtedy na świecie więcej miłości,
    szczerości i mądrości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aro-
      Ty zawsze przesadzasz :). Gdzie mi tam do profesjonalistów.

      Usuń
  7. No nie powiem PIĘKNA z Ciebie babeczka, ach ten rozwiany włos! :-) Jeszcze raz SERDECZNE GRATULACJE! Uściski!!!!!
    Blogi nagrodzone odwiedzę z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. /bestyjko-
      dziękuję serdecznie. Ściskam Ciebie równie mocno :)

      Usuń
  8. Gratulacje))konkurs jest jaki jest ale dzięki niemu można spotkać takie osoby jak TY))) muszę przeczytać koniecznie, ja kocham dwudziestolecie i stare kino. Ściskam i mówię - chwilo trwaj, ciesz się ile wleziezie z tego sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Valyo-
      nie podobał Ci się konkurs? Czemu?

      Cieszę się z sukcesu, jakże mogło by być inaczej, ale na powrót jestem w codziennym życiu- to się jakoś uleży.

      Usuń
  9. Witaj:)

    miło było Cię zobaczyć i usłyszeć.
    Myślę, że niejednemu panu z Onetu oczko na Twój widok błysnęło;).

    Cieszę się, że Twoja pasja została nagrodzona i gratuluję zacnego trofeum. Tylko teraz nie osiadaj na tym trofeum, to tak dla mojego własnego dobra:).

    Chętnie bym się dowiedziała czegoś o Twoim dziadku, oczywiście jeśli to zbytnio nie ingeruje w Twoje życie prywatne. No ale jak już się pochwaliłaś, to może uchylisz rąbka tajemnicy:).

    Zaintrygowały mnie również wykłady na uczelni Kępińskiego. Ale oczywiście szanuję Twoją prywatność i zrozumiem jeśli nie zechcesz opowiedzieć o Twojej przygodzie z Kępińskim.

    Jeszcze raz gratuluję, pozdrawiam Cię

    Juliana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juliano-
      dziękuję za miłe słowa.
      Z pewnością o dziadku coś jeszcze napiszę, bo to postać bardzo ciekawa. O profesorze niestety niewiele mogę napisać, bo przecież gdy ja studiowałam jego już nie było. Pozostały tylko piękne wspomnienia i przetrwała idea.

      Usuń
    2. Nie podejrzewałam Cię o osobistą znajomość z profesorem Kępińskim:))), pewnie Cię jeszcze wtedy na świecie nie było.
      Myślałam, że może masz coś wspólnego z psychologią, czy psychiatrią. To miałam na myśli:).
      Tylko tyle.

      Usuń
    3. Z psychologią i psychiatrią tyle tylko ile na studiach, ale to bez znaczenia. Kiedy człowiek jest fascynujący, zachwyca się nim bez względu na to, czy się ma z nim coś wspólnego, czy nie.

      Usuń
    4. W pełni się z Tobą zgadzam, Aniele, wszyscy jesteśmy fascynujący,
      a szczególnie byliśmy dla kogoś takiego, jak profesor Kępiński.

      Juliana

      Usuń
  10. Najserdeczniejsze należące się gratulacje!!! :))))
    Z przyjemnością przeczytałam, że dostałaś wyróżnienia i cieszę się razem z Tobą.
    Nie śledziłam w tym roku wręczania nagród na Blog Roku, więc do tej chwili nic nie wiedziałam.
    W każdym razie jeszcze raz gratuluję i przesyłam serdeczne pozdrowienia! :)))
    iw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw-
      może zachęcę kogoś, żeby startował w przyszłym roku:)
      Dziękuję za gratulacje i pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  11. Najserdeczniejsze gratulacje :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Duże, duże gratulacje!:) wypadałaś bardzo dobrze i świetnie wyglądałaś ... SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniale - bardzo, bardzo gratuluję! :) No i jest to dla mnie zaszczyt czytać najlepszego bloga kulturalnego w Polsce :D
    A to co piszesz o poznanych ludziach to chyba największy bonus oprócz uznania przez jury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bibi, nic się nie zmienia. Cieszę się, że dzięki temu tytułowi większa ilość internautów pozna pięknych ludzi i właśnie o to chodzi. Dziękuję :)

      Usuń
  14. Relacja z serca. Teraz sobie przypominam, że widziałam się na samym początku. Pomyślałam sobie wtedy, że jakieś piękności się zjawiły:) Coraz bardziej żałuję, że nie pogadałyśmy, ale trudno, może kiedyś się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avo-
      z serca i na szybko. Tak samo i ja żałuję każdego wartościowego kontaktu, który mnie ominął. Trochę to z mojej winy- wbrew pozorom- nieśmiała jestem :)

      Usuń
  15. "Non omnis moriar" - niechby choć cień pamięci jak iskierka, z której da się rozniecić ogień. Życzę Ci aby ten blog był taka iskierką.Mama

    OdpowiedzUsuń
  16. Monika, Jeszcze raz GRATULUJĘ! Robisz na prawdę Coś wyjątkowego i robisz to bardzo profesjonalnie. Miło mi było zobaczyć swoje nazwisko w Twojej relacji z Gali:-) Niestety spieszyłem się do domu, ponieważ na co dzień pracuję w cukierni a Gala była właśnie w Tłusty Czwartek. Nie spałem od poranka w środę.... Po Gali musieliśmy jeszcze odwieźć Jolę Niteczkę do hotelu. Nie wiem jak to zrobiłem, że nie zasnąłem na stojąco. Bardzo chętnie porozmawiałbym ze wszystkimi nominowanymi i ze zwycięzcami ale po prostu nie starczyło sił i czasu. Żałuję. Życzę Ci kolejnych sukcesów i dziękuję za życzliwość odnośnie Lifenotes.pl Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie. Bardzo polecam Twojego bloga. Jest wyjątkowy-piękne zdjęcia, piękną rodzina, piękni ludzie.
      Masz wspaniały dar chwytania czasu w tak ciekawy, niepowtarzalny sposób.
      Miło było zobaczyć Cię na gali.

      Usuń
  17. aro 50

    Moniko,
    życzę Ci abyś często
    czuła się tak szczęśliwą
    jak w tym dniu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aro,
      dziękuję- wiem, że życzysz mi wszystkiego najwspanialszego, ale chyba tego ogromnego stresu mi nie życzysz, prawda? :D

      Usuń
  18. Zajrzałam ;-)
    Jeszcze raz gratuluję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pięknie dziękuję za jedno i za drugie.

      Usuń
  19. Trafiłam tu z listy blogów roku i zaglądać będę regularnie :) Mocne gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Zapraszam do uczestniczenia w życiu blogowym. Bardzo mnie to cieszy, że wciąż przybywa zainteresowanych czytelników. Dziękuję

      Usuń
  20. zapraszam do poczytania o ciekawej tematyce
    http://mojkonarab.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Pewnie to autopromocja. Ciekawa jestem, czy takie osoby zadadzą sobie choć trochę trudu, by przeczytać choć post, pod którym się podpisują...

    OdpowiedzUsuń
  22. Serdeczne gratulacje i psychodeliczne - z racji prowadzonego przeze mnie bloga - pozdrowienia! Marcin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja całkiem zwyczajnie, ale gorąco bardzo dziękuję :)

      Usuń
  23. Serdeczne gratulacje i życzenia dalszych - blogowych i nie tylko - sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  24. I jeszcze ja Moniko, z powodu blogowych zmian przeoczylam ostatnie wpisy ... Gratuluje serdecznie, ciesze sie bardzo razem z Toba, nawet nie wiesz jak bardzo ...! i jak milo, ze moglam Cie tutaj zobaczyc, masz piekne dlugie wlosy ... :-) Usciski. M

    OdpowiedzUsuń
  25. Z opóźnieniem, ale serdecznie gratuluję sukcesu! Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, Ty zaryzykowałaś i - jak się okazało - słusznie.
    Świadomość, że są inni, którzy mają sentyment do tego, co minione, jest bardzo miła, a gdy jeszcze owi inni zostają za to nagradzani - wspaniale!
    Kiedy zdarzyła Ci się dłuższa przerwa, obawiałam się przez moment, że może zrezygnujesz z bloga, cieszę się, że tak się nie stało i życzę pomyślności w dalszym pisaniu.

    Z pozdrowieniami,
    zaduma

    OdpowiedzUsuń
  26. Zadumo,
    piękne słowa i bardzo Ci za nie dziękuję, jak również za życzenia. Ciesze, że są osoby, które chcą czytać to co ja piszę, a w dodatku mocno wspierają :). Jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Warszawa w rozmowach- Justyna Krajewska

Takie pozycje książkowe lubię najbardziej. Biograficzne, historyczne, prawdziwe i klimatyczne. Takie lubię czytać. Dzięki swoim bohaterom au...