
-Przecież możesz się z nim spotkać- zamarłam. Jak to możliwe, że ktoś, na którego rysunkach oparłam młodzieńcze marzenia, teraz materializował się.
Jeszcze w szkole podstawowej uwielbiałam rysować i podobno z nie najgorszym skutkiem. Byłam totalnym samoukiem. Opierałam się na kilku ogólnodostępnych książkach do rysunku i na moich ulubionych grafikach- Chrisie i Borysie. Obaj wspaniali plastycy, rysownicy i graficy. Miałam trudny dostęp do ich prac, ale jak już je zdobyłam, to analizowałam każdą mała kreseczkę.
Chris Achilleos, znakomity, artysta grafik i plastyk. Jego prace zdobią cały świat, a najbardziej medialną jest jego współpraca w Hollywood przy filmach takich jak np. Willow, King Arthur, The Last Legion.
Kiedyś w jakiejś starej fantastyce znalazłam piękną amazonkę. Zachwyciłam się nią od razu. Skopiowałam ją sama w bardzo dużym powiększeniu, tworząc obraz 3 D. Moja amazonka miała prawdziwe futro i kolczyki, oko umalowane cieniami, a paznokcie lakierem. Ta amazonka i Chris, byli ze mną bardzo długo w moim amazonkowym świecie.
A teraz mogę się z nim spotkać i powiedzieć, ile dla mnie znaczyl. No i co? Zdziwi się?
aro 49Moniko!Czy dobrze się domyślam,że to Ty byłaś tą piękną amazonkąw dużym powiększeniu, w 3D?Spotkałaś się kiedyś ze swoimbyłym idolem?W czym teraz materializuje sięTwój talent, odkryty w dzieciństwie?
OdpowiedzUsuńNiestety amazonka została namalowana przez Chrisa, a ja ją tylko skopiowałam.
OdpowiedzUsuń