czwartek, 29 października 2009

Słowacki



















Czy przyjdziesz na przedstawienie, w którym występuję?- spytała mnie chrześnica.
– A jakie to przedstawienie?- Beatrix Cenci- grzecznie odpowiada dziewczynka.

Czasami, nawet małe dzieci potrafią kulturalnie zawstydzić dorosłego. Nie wiedziałam, że sztuka ta wyszła spod pióra Juliusza Słowackiego.

Jedna z mniej znanych, trudnych zarówno w inscenizacji, jak i odbiorze, sztuka teatralna. Bardzo rzadko wystawiana, prawdopodobnie ze względów technicznych. W teatrze Slowackiego, na potrzeby tej sztuki, zbudowano specjalny podest, jako przedlużenie sceny.
Tytulowa bohaterka Beatrix Cenci, molestowana w dziećiństwie, postanawia zabić ojca, który jest przyczyną jej nieszczęcia.

„Sztuka dotyka bardzo poważnych problemów egzystencjalnych – uwikłania człowieka w sytuację bez wyjścia czy względności winy i kary. Jednak niesamowita aura opowieści i perfekcyjnie skonstruowana intryga sprawiają, że jest ona również świetnie skrojonym thrillerem, trzymającym w napięciu od pierwszej do ostatniej sceny.”
( cytat z opisu sztuki www.slowacki.krakow.pl).

Będziesz? Ja na pewno będę, muszę być...

1 komentarz:

  1. aro 49

    Moniko!

    Tragedie Słowackiego były moją lekturą w szkole.
    Na lekcjach przy omawianiu lektur
    rozbierało się te utwory na zasadzie:
    „co chciał poeta powiedzieć”, „jakich form użył”,
    itp., co bardzo obrzydzało mi te lektury.
    Czytałem je więc z tego powodu z niechęcią,
    bo ta literatura wydawała mi się taka nudna i trudna.

    Gdy parę lat później byłem już w wojsku, wolne popołudnia, zapełniałem, czytając książki.
    Pierwszą, którą wypożyczyłem z biblioteki
    była książka z tragediami Słowackiego: „Balladyna”, „Lilla Weneda”, „Mazepa”.
    Zacząłem to czytać bez obciążenia, że muszę to zrozumieć.
    I ta książka mnie zachwyciła prowadzoną fabułą, dramaturgią, pięknem języka.
    Byłem nią zauroczony.
    I do dziś nią jestem.
    I uważam, że (choć przez ten czas oglądałem różne horrory) nikt nie wymyślił lepszych scenariuszy horrorów niż Słowacki.

    Ten zbiór był moją pierwszą przeczytaną książką po zakończeniu edukacji szkolnej.
    Zacząłem nadrabiać stracony czas.
    Od tej pory przeczytałem już wiele książek, ale nadal Juliusza Słowackiego
    stawiam na wysokiej pozycji wśród pisarzy.

    OdpowiedzUsuń

Warszawa w rozmowach- Justyna Krajewska

Takie pozycje książkowe lubię najbardziej. Biograficzne, historyczne, prawdziwe i klimatyczne. Takie lubię czytać. Dzięki swoim bohaterom au...